Homilia z mszy z okazji Jubileuszu Wojska i Policji

Informations
Collection: 2000
Available languages: PL
Archive description
Copyrights
Notes
Archive description
Identification:
Reference code: N/5/2000/1486
Title: Homilia z mszy z okazji Jubileuszu Wojska i Policji
Date: 2000-11-19
Place: Watykan
Category: Homilie
Subtitle:
Bądźcie ludźmi pokoju i sprawiedliwości
General:
Persons index:
Geographical index:
Date:
Make comments
Content of the document

1. «Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą» (Mk 13, 26).

Dzisiaj, w przedostatnią niedzielę okresu liturgicznego zwykłego, liturgia mówi nam o drugim przyjściu Chrystusa. Pan ukaże się w obłokach odziany w chwałę i moc. Jest to ten sam Syn Człowieczy, miłosierny i litościwy, którego uczniowie poznali podczas Jego ziemskiego życia. Kiedy nadejdzie chwila Jego chwalebnego objawienia się, On przyjdzie, aby dopełnić ostatecznie ludzkie dzieje.

Posługując się symbolicznymi obrazami kosmicznych katastrof, ewangelista Marek przypomina, że Bóg, objawiając się w Synu, osądzi ludzką historię, kładąc kres istnieniu świata niszczonego kłamstwem i rozdzieranego przez przemoc i niesprawiedliwość.

2. Któż lepiej niż wy, drodzy żołnierze i członkowie sił policyjnych, mężczyźni i kobiety, może zaświadczyć o obecności w świecie przemocy i niszczących sił zła? Wy walczycie z nimi każdego dnia, jesteście bowiem powołani, aby bronić słabych, ochraniać uczciwych, wspomagać pokojowe współistnienie narodów. Każdy z was odgrywa rolę «strażnika», który musi wytężać wzrok, aby zawczasu zażegnać niebezpieczeństwo i wszędzie krzewić sprawiedliwość i pokój.

Witam was bardzo serdecznie, drodzy bracia i siostry, którzy przybyliście do Rzymu z wielu części świata, aby obchodzić swój specjalny Jubileusz. Jesteście przedstawicielami armii, które w przeszłości walczyły ze sobą. Dzisiaj spotykacie się przy grobie apostoła Piotra, by wielbić Chrystusa, który «jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur — wrogość» (Ef 2, 14). Przybyliście, aby Jemu — tajemniczo, ale realnie obecnemu w Eucharystii — ofiarować swoje postanowienia i swój codzienny trud budowniczych pokoju.

Każdemu z was wyrażam najszczersze uznanie za wasze poświęcenie i wielkoduszne zaangażowanie. Z braterskim szacunkiem zwracam się zwłaszcza do bpa José Manuela Estepa Llaurensa, który przemawiał tutaj w imieniu was wszystkich. Tym pozdrowieniem obejmuję też drogich arcybiskupów i biskupów ordynariatów polowych, wyrażając uznanie dla ofiarności, z jaką starają się wam zapewnić opiekę duszpasterską. Wraz z nimi pozdrawiam kapelanów wojskowych, którzy dzielą wasze ideały i wielkodusznie uczestniczą w trudach waszej codziennej pracy. Z szacunkiem witam też oficerów sił zbrojnych, zwierzchników sił policyjnych, kierownictwo różnych organów bezpieczeństwa, a także przedstawicieli władz cywilnych, którzy zechcieli mieć udział w radości i łasce tej uroczystej liturgii jubileuszowej.

3. W codziennej pracy stykacie się z trudnymi i czasem dramatycznymi sytuacjami, które podważają nasze ludzkie pewniki. Ewangelia jednak dodaje nam otuchy, ukazując zwycięską postać Chrystusa — sędziego dziejów. Swą obecnością rozjaśnia On mrok, a nawet rozpacz człowieka, tym zaś, którzy w Nim pokładają ufność, daje krzepiącą pewność swojej nieustannej pomocy.

W Ewangelii przed chwilą odczytanej znajdujemy wyrazisty obraz drzewa figowego: gdy na jego gałęziach pojawiają się pierwsze zawiązki, zapowiada to bliską już wiosnę. Mówiąc o tym, Jezus zachęca apostołów, aby nie zniechęcali się w obliczu trudności i niepewności obecnej chwili. Wzywa ich, aby Go oczekiwali i przygotowali się na Jego przyjęcie, kiedy powróci. Także was, drodzy bracia i siostry, liturgia wzywa dziś, byście badali «znaki czasu» — jak mawiał często mój czcigodny poprzednik papież Jan XXIII, niedawno beatyfikowany.

Nawet w obliczu najtrudniejszych i najbardziej złożonych sytuacji nie traćcie ufności. W sercu człowieka nie powinno nigdy obumrzeć ziarno nadziei. Przeciwnie, starajcie się zawsze dostrzegać i wspomagać wszelkie pozytywne oznaki odnowy indywidualnej i społecznej. Bądźcie gotowi wspierać wszelkimi środkami odważne dzieło budowania sprawiedliwości i pokoju.

4. Pokój jest fundamentalnym prawem każdego człowieka, które należy nieustannie umacniać, pamiętając, że «ludziom, ponieważ są grzeszni, zagraża niebezpieczeństwo wojny i aż do nadejścia Chrystusa będzie zagrażać» (por. Gaudium et spes, 78). Czasem zadanie to nakazuje — jak pokazują także niedawne doświadczenia — podejmować konkretne działania w celu rozbrojenia agresora. Mam tu na myśli tzw. «ingerencję humanitarną», która w przypadku nieskuteczności działań politycznych i pokojowych metod obrony stanowi ostateczny środek, po jaki należy sięgnąć, aby powstrzymać rękę niesprawiedliwego napastnika.

Dziękuję wam, moi drodzy, za odwagę, z jaką przywracacie pokój w krajach zniszczonych przez bezsensowne wojny; dziękuję za pomoc, jaką niesiecie, nie bacząc na niebezpieczeństwa, społecznościom dotkniętym przez klęski żywiołowe. Jak wiele takich misji humanitarnych podjęliście w ostatnich latach! Spełniając swoje niełatwe obowiązki, narażacie się często na niebezpieczeństwa i musicie ponosić poważne wyrzeczenia. Postępujcie tak, aby każda wasza interwencja ukazywała zawsze w pełnym świetle wasze rzeczywiste powołanie jako «sług bezpieczeństwa i wolności narodów», którzy «przyczyniają się do utrwalenia pokoju» zgodnie z trafnym wyrażeniem Soboru Watykańskiego II (por. Gaudium et spes, 79).

Bądźcie ludźmi pokoju. Abyście zaś mogli nimi być w pełni, przyjmijcie do swoich serc Chrystusa, twórcę i stróża prawdziwego pokoju. On obdarzy was ewangelicznym męstwem, które pozwala oprzeć się przemożnym pokusom przemocy. On pomoże wam oddać się na służbę wielkich wartości życia, sprawiedliwości, przebaczenia i wolności.

5. Pragnę w tym miejscu złożyć hołd licznym waszym przyjaciołom, którzy zapłacili życiem za wierność swojej misji. Zapominając o sobie i gardząc niebezpieczeństwem, oddali społeczeństwu bezcenną przysługę. Dzisiaj, podczas tej liturgii eucharystycznej, zawierzamy ich Bogu z wdzięcznością i podziwem.

Skąd jednak czerpali oni siły, aby wypełnić do końca swój obowiązek, jeśli nie z całkowitej wierności wyznawanym ideałom? Wielu z nich wierzyło w Chrystusa, a Jego słowo rozjaśniało ich życie i nadało ich ofierze walor przykładu. Ewangelię uczynili oni kodeksem swego postępowania. Niech wam dodaje odwagi przykład tych kolegów, którzy wypełniając wiernie swoje obowiązki, wspięli się na szczyty heroizmu, a nawet świętości.

Wy również, tak jak oni, patrzcie na Chrystusa, który także was powołuje «do pełni życia chrześcijańskiego i do doskonałej miłości». Powołuje was, byście byli święci. Abyście zaś mogli wypełnić to swoje powołanie, «weźcie na siebie — wedle znanych słów apostoła św. Pawła — pełną zbroję Bożą. (...) Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę (...). Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże» (Ef 6, 13-17). Nade wszystko zaś «przy każdej sposobności módlcie się» (Ef 6, 18).

Niech was wspiera i wspomaga w waszej niełatwej pracy Maryja, Virgo fidelis. Niech się nie trwoży serce wasze; niech raczej pozostaje gotowe, czujne i mocno zakotwiczone w obietnicy Jezusa, który w dzisiejszej Ewangelii przyrzekł nam swą pomoc i opiekę: «Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą» (Mk 13, 31).

Modląc się do Chrystusa, nadal spełniajcie ofiarnie swoją powinność. Tysiące ludzi patrzą na was i liczą na was, ufając, że będą mogli cieszyć się życiem w bezpieczeństwie, ładzie społecznym i pokoju.