Menu

Homilia z mszy z okazji Jubileuszu Nauczycieli Akademickich

Informations
Collection: 2000
Available languages: PL
Archive description
Copyrights
Notes
Archive description
Identification:
Reference code:
N_5_2000_1498
Title:
Homilia z mszy z okazji Jubileuszu Nauczycieli Akademickich
Date:
2000-09-10
Place:
Watykan
Category:
Homilie
Subtitle:
Starajcie się bronić prawdy, głosić ją i szerzyć
Persons index:
Geographical index:
Date:
Make comments
Content of the document

1. «Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę» (Mk 7, 37).

Jubileuszowy klimat tej uroczystości jest dla nas przede wszystkim wezwaniem, byśmy przyłączyli się do tych, którzy ze zdumieniem i uwielbieniem przyglądali się cudowi, o jakim usłyszeliśmy przed chwilą w czytaniu z Ewangelii. Jak wiele innych uzdrowień, także ten cud poświadcza, że w osobie Jezusa nadeszło Królestwo Boże. W Chrystusie wypełniają się mesjańskie obietnice ogłoszone przez proroka Izajasza: «uszy głuchych się otworzą (...) i język niemych wesoło krzyknie» (Iz 35, 5-6). W Nim rozpoczął się rok łaski od Pana dla całej ludzkości (por. Łk 4, 17-21).

Ten rok łaski trwa w czasie, odcisnął już swoje znamię na całych dziejach, jest źródłem zmartwychwstania i życia, które ogarnia nie tylko ludzkość, ale i całe stworzenie (por. Rz 8, 19-22).

Tego roku łaski mamy ponownie doświadczyć tutaj, podczas obecnego Jubileuszu Uniwersytetów, który zgromadził was, czcigodni rektorzy, wykładowcy, pracownicy administracyjni i duszpasterze akademiccy, przybyli tu z różnych krajów, oraz was, drodzy studenci, pochodzący z całego świata.

Wszystkich was serdecznie pozdrawiam. Dziękuję za obecność księżom kardynałom i biskupom koncelebransom. Witam również pana ministra szkolnictwa wyższego i innych obecnych tu przedstawicieli władz.

2. «Effatha, to znaczy: Otwórz się!» (Mk 7, 34). Słowo, które wypowiedział Jezus uzdrawiając głuchoniemego, rozbrzmiewa echem także dla nas; jest to słowo bardzo wymowne, o wielkiej głębi symbolicznej, wzywające nas do uważnego słuchania i do świadectwa.

Czyż postać głuchoniemego z Ewangelii nie obrazuje sytuacji człowieka, któremu nie udaje się nawiązać z innymi porozumienia nadającego prawdziwy sens życiu? W pewien sposób przywodzi na myśl kogoś, kto zamyka się w swojej rzekomej samowystarczalności, która wszakże izoluje go od Boga, a często także od bliźniego. Do takiego człowieka zwraca się Jezus, aby przywrócić mu zdolność otwarcia się na Innego i na innych w postawie zaufania i bezinteresownej miłości. Daje mu niezwykłą szansę spotkania Boga, który jest miłością i pozwala się poznać tym, co Go miłują. Ofiarowuje mu zbawienie.

Tak, Chrystus otwiera człowieka na poznanie Boga i samego siebie. Otwiera go na prawdę — On, który sam jest prawdą (por. J 14, 6) — dotykając go wewnętrznie i w ten sposób uzdrawiając «od wewnątrz» wszystkie jego władze.

Dla was, drodzy bracia i siostry, pracujących na niwie naukowo-badawczej, to słowo jest wezwaniem do otwarcia waszego ducha na prawdę, która wyzwala. Zarazem to słowo Chrystusa wzywa was, byście niezliczonym rzeszom młodych ludzi przekazywali to Effatha, które otwiera ducha na przyjęcie takich czy innych aspektów prawdy w różnych dziedzinach wiedzy. W tym świetle wasz codzienny trud staje się naśladowaniem Chrystusa na drodze służby braciom w duchu prawdziwej miłości.

Chrystus jest Tym, który «dobrze uczynił wszystko» (Mk 7, 37). Jest wzorem, w który trzeba się nieustannie wpatrywać, aby czynić ze swej działalności akademickiej służbę skutecznie wspierającą ludzkie dążenie do coraz pełniejszego poznania prawdy.

3. «Powiedzcie małodusznym: 'Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg (...); On sam przychodzi, by zbawić was'» (Iz 35, 4).

W te słowa Izajasza wpisuje się też, moi drodzy, wasza misja w środowisku uniwersyteckim. Każdego dnia staracie się bronić prawdy, głosić ją i szerzyć. Często są to prawdy dotyczące najbardziej różnorodnych aspektów wszechświata i dziejów. Nie zawsze zagadnienia te dotyczą bezpośrednio — jak w przypadku teologii i filozofii — kwestii ostatecznego sensu życia i relacji z Bogiem, która pozostaje wszakże najrozleglejszym horyzontem wszelkiej myśli. Także w badaniach nad aspektami życia, które wydają się nie mieć żadnego związku z wiarą, kryje się tęsknota za prawdą i sensem, wykraczająca poza zagadnienia doraźne i szczegółowe.

Kiedy człowiek nie jest duchowo «głuchy i niemy», każdy nurt myśli, nauki i doświadczenia przynosi mu także odblask Stwórcy i budzi w nim pragnienie poznania Go, często ukryte, a może nawet tłumione, lecz nieugaszone. Dobrze pojął tę prawdę św. Augustyn, który wyraził ją w słowach: «Uczyniłeś nas, Panie, dla siebie, i niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie» (Wyznania, 1, 1).

Jako naukowcy i wykładowcy, którzy otworzyli serce na Chrystusa, jesteście powołani, aby swoim życiem dawać przekonujące świadectwo o tej relacji między poszczególnymi gałęziami wiedzy a ową najwyższą «wiedzą», która dotyczy Boga i w pewnym sensie jest tożsama z Nim, z Jego Wcielonym Słowem i z danym przez Niego Duchem prawdy. Dzięki waszemu wkładowi uniwersytet staje się zatem miejscem, gdzie dokonuje się Effatha, a więc gdzie Chrystus, posługując się wami, nieustannie sprawia cud otwierania uszu i ust, dzięki czemu ludzie znów umieją słuchać i prawdziwie się porozumiewać.

To spotkanie z Chrystusem w niczym nie zagraża wolności poszukiwań naukowych. Nie utrudnia ono też dialogu i nie umniejsza szacunku dla osób, ponieważ chrześcijańska prawda ze swej natury winna być głoszona, a nie narzucana, a jej niewzruszoną zasadą jest głębokie poszanowanie «sanktuarium sumienia» (Redemptoris missio, 39; Redemptor hominis, 12;Dignitatis humanae, 3):

4. Nasza epoka jest czasem wielkich przemian, które obejmują także świat akademicki. Humanistyczny aspekt kultury jest czasem spychany na drugi plan, a zarazem nasila się tendencja do ograniczania widnokręgu wiedzy jedynie do tego, co można zmierzyć, przy czym pomija się wszelkie kwestie dotyczące ostatecznego sensu rzeczywistości. Wypada się zapytać, jakiego człowieka kształtuje dzisiaj uniwersytet?

Stając wobec wyzwania nowego humanizmu, który winien być autentyczny i integralny, uniwersytet potrzebuje ludzi uważnie słuchających słowa jedynego Nauczyciela; potrzebuje kompetentnych profesjonalistów i wiarygodnych świadków Chrystusa. Jest to z pewnością misja niełatwa, która wymaga nieustannego wysiłku, karmi się modlitwą i nauką, a wyraża się w normalnych, codziennych okolicznościach.

Wsparciem dla tej misji chce być duszpasterstwo akademickie, które jest duchową opieką nad ludźmi i zarazem skuteczną formą animacji kulturowej, poprzez którą światło Ewangelii ukierunkowuje i humanizuje pracę badawczą, naukę i dydaktykę.

Ośrodkami tej pracy duszpasterskiej są kapelanie uniwersyteckie, w których wykładowcy, studenci i inni pracownicy znajdują oparcie i pomoc dla swojego życia chrześcijańskiego. Odgrywają one znaczącą rolę w środowisku akademickim, pobudzając wszystkich do działania i wskazując jego formy i sposoby, stosowne do kontekstu uniwersyteckiego; są miejscami życia duchowego, szkołą chrześcijańskich cnót, otwartymi i gościnnymi domami, żywymi i dynamicznymi ośrodkami chrześcijańskiej kultury, płaszczyzną lojalnego i szczerego dialogu, opartego na jasnej i uzasadnionej propozycji (por. 1 P 3, 15) przedstawianej poprzez świadectwo, które zmusza do zastanowienia i ma moc przekonywania.

5. Moi drodzy, z wielką radością świętuję dziś razem z wami Jubileusz Uniwersytetów. Wasza liczna i reprezentatywna obecność jest wymownym znakiem kulturowej płodności wiary.

Wpatrując się w tajemnicę Wcielonego Słowa (por. bulla Incarnationis mysterium, 1) człowiek odnajduje samego siebie (por.Gaudium et spes, 22). Doznaje także głębokiej radości, która wyraża się w samym stylu pracy badawczej i nauczania. Nauka wykracza dzięki temu poza granice, które czynią z niej wyłącznie proces funkcjonalny i pragmatyczny, i odzyskuje swą godność jako poszukiwanie służące człowiekowi, postrzeganemu w świetle pełnej prawdy o nim, rozjaśnionej i ukierunkowanej przez Ewangelię.

Drodzy wykładowcy i studenci, oto jest wasze powołanie: macie czynić z uniwersytetu środowisko, w którym kultywuje się wiedzę, miejsce, w którym człowiek znajduje wizję przyszłości, mądrość, bodziec do kompetentnej służby społeczeństwu.

Tę waszą drogę zawierzam Maryi, Sedes Sapientiae, której wizerunek przekazuję wam dzisiaj, abyście ją przyjęli jako pielgrzymującą Nauczycielkę w miastach uniwersyteckich świata. Niech Ta, która swoją modlitwą wspierała apostołów na początku ewangelizacji, pomaga także wam przenikać środowisko uniwersyteckie duchem chrześcijańskim.